Przydomowa oczyszczalnia – sposób na czystą wodę w studni

4 tygodnie ago Warsztat Medialny 0

To rozwiązanie coraz bardziej popularne na Podhalu. Szczególnie tam, gdzie nie ma co liczyć na kanalizację w najbliższym czasie. Sprawdzamy jak działa przydomowa oczyszczalnia ścieków.

Trudno sobie wyobrazić skalę zniszczenia środowiska, gdyby wszystkie ścieki były odprowadzane wprost do rzeki. Tam, gdzie nie ma kanalizacji, trzeba montować zbiornik szczelny lub przydomową oczyszczalnię. I to drugie rozwiązanie okazuje się coraz bardziej popularne.

– Jeśli porównać minione 3 lata, to o ile na początku zaledwie 20% klientów było zainteresowanych oczyszczalniami, a 80% wybierało szambo. Teraz możemy powiedzieć, że te proporcje się już niemal odwróciły – przekonuje Bartosz Wszołek, współwłaściciel firmy Podhale.

Natura zaprzęgnięta do pracy

Przydomowa oczyszczalnia ścieków to nie tylko alternatywa dla tych, którzy nie mogą podłączyć się do kanalizacji, bo takowej w danej miejscowości nie ma. To także oszczędność w użytkowaniu. Bo koszty typowego urządzenia dla 4-osobowej rodziny sięgają 12 tys. zł z montażem i zwrócą się po 3 latach eksploatacji.

Tymczasem przydomowa oczyszczalnia ścieków właściwie użytkowana bez problemu będzie działać co najmniej 20 lat. A koszty to wywóz osadu średnio raz do roku z przeglądem i czyszczeniem przy jego okazji oraz niewielkie rachunki za energię elektryczną, jeśli urządzenie ma elektroniczne sterowanie.

Przydomowa oczyszczalnia wykorzystuje procesy, które występują w naturze. Ta radzi sobie z nieczystościami do momentu, gdy ich stężenie przekracza granicę.

– Inżynierowie te naturalne procesy zapakowali w sprytne urządzenie potęgujące procesy, które odbywają się w naturze – podkreśla Wszołek. – Dzięki wykorzystaniu drobnoustrojów żywiących się tym, czego my nie chcemy, możemy oczyścić ścieki. Proces ten jest na tyle skuteczny, że woda, która wypływa, co prawda nie będzie się nadawać bezpośrednio do picia, ale z dalszym jej filtrowaniem już sobie natura sama poradzi.

Wodę z przydomowej oczyszczalni ścieków można odprowadzić do pobliskiego rowu czy potoku. Jednak jeszcze w fazie projektowania trzeba otrzymać pozwolenie wodnoprawne. Tam, gdzie warunki nie pozwalają na odprowadzenie jej poza działkę, można zastosować studnię chłonną. Ta będzie przyjmować wodę i odprowadzać ją wgłąb ziemi. Dobrym rozwiązaniem dla tych, którzy mają wystarczająco dużą działkę, jest rozprowadzenie rur pod powierzchnią gleby. Przy okazji system będzie nawadniać rośliny otrzymywaną z oczyszczalni wodą. Przy urządzeniu dla maksymalnie 4-osobowej rodziny potrzebne byłoby rozprowadzenie 4 nitek rur po 20 metrów długości.

W nielicznych przypadkach okazuje się, że ukształtowanie działki nie pozwala na montaż przydomowej oczyszczalni ścieków. Dzieje się tak szczególnie tam, gdzie do dyspozycji mamy niedużą działkę z wysokim poziomem wód gruntowych i niemożliwością odprowadzenia wody na zewnątrz.

Przydomowa oczyszczalnia – z prądem lub bez prądu

Wybierając przydomową oczyszczalnię ścieków, nie warto kierować się jedynie ceną. Lepiej znaleźć sprawdzonego dostawcę, by uniknąć dodatkowych kosztów lub problemów z eksploatacją. Najważniejszy jest bowiem nie tyle pierwszy wydatek na samą inwestycję, co późniejsza bezproblemowa i tania eksploatacja. Materiał biologiczny niezbędny do oczyszczania ścieków to zwykle unikalna receptura gwarantowana przez producenta.

Na rynku popularność zdobywa także polska oczyszczalnia, która nie wymaga podłączenia do prądu, nie ma też pomp, a dzięki swej prostocie jest też praktycznie bezobsługowa, a koszty obsługi jeszcze bardziej spadają.
Coraz częściej przydomowe oczyszczalnie zawierają też zaawansowaną elektronikę, która steruje pracą całego systemu. To podstawa w dużych urządzeniach, ale zaawansowana technologia coraz częściej także trafia do niewielkich oczyszczalni.

Jak to się dzieje, że także na Podhalu zapanował swoisty boom na przydomowe oczyszczalnie ścieków? Jak przekonuje Bartosz Wszołek, wielu właścicieli domów, ale także pensjonatów i hoteli przekonuje się do tej technologii obserwując to, co działa w sąsiedztwie. A że grono zadowolonych użytkowników systematycznie się poszerza, przydomowe oczyszczalnie są coraz częstszym widokiem.

– Decydują też koszty i wygoda pracy takiej oczyszczani. Dziś do rzadkości należą klienci, którzy wybierają jednak zbiornik szczelny – dodaje.

Jak się okazuje – wielu odbiorców jest w turystycznych miejscowościach, jak Białka i Bukowina Tatrzańska, które wciąż nie mogą się doczekać rozwoju sieci kanalizacji. Oczyszczalnie kupują nie tylko ci, którzy budują nowe domy. Coraz częściej na wymianę decydują się ci, którzy mają już dość zamawiania coraz bardziej kosztownego wywozu i szukają wygodnego rozwiązania.

Polecamy: Porównywarka ubezpieczeń nieruchomości, komunikacyjnych i na życie