Malowanie zamiast generalnego remontu

8 miesięcy ago Warsztat Medialny 0

Znudziły ci się meble i kafelki? Nie wyrzucaj ich. Mozolne kucie ścian, pot, pył i wysiłek to przeszłość. Zrób malowanie zamiast generalnego remontu.

Remont w domu to prawdziwe wyzwanie. Tak organizacyjne, jak i finansowe. A jeśli do tego doliczymy tygodnie w brudzie i totalnym bałaganie, nie trzeba wiele, by odsunąć apokaliptyczną wizję na kolejny rok. A gdyby tak zrobić malowanie zamiast generalnego remontu?

Strach przed zrujnowanym wnętrzem i finansową klapą nie musi jednak uniemożliwić nam zmiany naszego ulubionego „M”. W poszukiwaniu kuchennej rewolucji wystarczy udać się do sklepu po puszkę farby i pędzel. To wystarczy, by kuchnia lub łazienka zmieniły się nie do poznania.
Wszystko to zasługa technologii i nowej linii farb, którymi można malować nie tylko drewniane, ale nawet szklane fronty mebli czy ścienną glazurę.

Farby renowacyjne zamiast generalnego remontu

Farby renowacyjne mają bowiem zdolność pokrywania powierzchni, które dotąd były dla malarzy niedostępne.
Ich użycie także nie wymaga specyficznych czy skomplikowanych zabiegów. Wystarczy malowaną powierzchnię oczyścić i odtłuścić. A potem nanieść pędzlem najpierw pierwszą warstwę, a gdy wyschnie – drugą. Tym prostym sposobem można przemalować kuchenne meble na zupełnie inny kolor, nadając im zupełnie inny wygląd.
A jeśli to wciąż za mało jeśli chodzi o designersko-oszczędnościowe zapędy, pomalować można także płytki ścienne.
W tym przypadku procedura jest identyczna – czyścimy, odtłuszczamy, malujemy. Dodatkowo jednak trzeba będzie fugi przeczyścić szorstkim narzędziem. Uwaga – jeśli mamy fugi silikonowe – to tu farba nie chwyci. W takim przypadku pozostaje nam żmudne oklejanie, by nie pobrudzić ich farbą.

Malowanie zamiast zrywania podłogi

Co więcej, możemy przemalować także kafelki podłogowe. Ty wyzwanie jest większe, bo nawierzchnia musi być odporna na ścieranie. Przed malowaniem trzeba dodatkowo podłogę dobrze wyczyścić mydłem malarskim. Wcześniejsze etapy prac nie różnią się od tego, co w przypadku malowania płytek ściennych.
Jak widać – wszystko jest możliwe, jednak warunkiem jest dobranie odpowiedniej farby do nawierzchni i pomieszczenia. Są bowiem trzy rodzaje farb renowacyjnych.
– Farby „Renowacja kuchnie & meble kuchenne” stosujemy – jak nazwa wskazuje – w kuchni i tylko do mebli oraz płytek ściennych. Z 1 puszki 0,75 litra zamalujemy 13 metrów kw. powierzchni. Ale to tylko jedna warstwa. Podobną wydajność mają pozostałe farby – tłumaczy Michał Mroczka, kierownik działu dekoracji nowotarskiej Castoramy.
„Renowacja płytki ceramiczne” to linia odpowiednia także do łazienki. Tu z powodu większej wilgotności powietrza parametry muszą być nieco inne. Dlatego i cena rośnie. Jeśli w pierwszym przypadku za puszkę zapłacimy w Castoramie 65 zł, to w drugim – 94 zł.
Największą wytrzymałość mają farby z serii „Renowacja płytki podłogowe”. Tu za 128 zł mamy materiał wytrzymujący codzienne deptanie podłogi.

Podliczanie zamiast generalnego remontu

To dużo? Porównując koszt malowania z remontem, skuwaniem i zmianą płytek czy zakupem nowych mebli – oszczędności są nieporównywalne. Dla tych, którzy planują kuchenną rewolucję, ale nie chcieliby ponosić ofiar – to kusząca alternatywa, którą warto wziąć pod uwagę. Tym bardziej że – jak przekonuje Michał Mroczka – tę rewolucję można przeprowadzić zaledwie w jeden weekend.