Kompleksowa modernizacja – efektywny sposób na czyste powietrze

1 tydzień ago Warsztat Medialny 0

Na niewiele się zda wymiana pieca jeśli nie ocieplisz domu. Kompleksowa modernizacja ma być sposobem na smog. Gdyby nie te koszty…

Kompleksową modernizację budynków często traktuje się jako fanaberię bogatych lub wymysł tych, których stać na oszczędność. Aby uzyskać efekt trzeba zainwestować duże pieniądze. Tymczasem nie ma wśród nas przesadnego przekonania, że to się opłaci. A opłaci się na pewno. W grę wchodzą nie tylko późniejsze niższe rachunki za media. Ale i życie.

Ogólnopolskie statystyki podają, że za problem smogu w Polsce odpowiadają w 40% domy jednorodzinne. Jeśli przejść się ulicami Nowego Targu czy Zakopanego, gdzie nie ma wielkich fabryk, a jednak powietrze wręcz przytłacza swą gęstością i ciężarem – można założyć, że wina domowych kotłowni jest przynajmniej dwukrotnie większa niż gdziekolwiek w kraju.

Z danych ONZ wynika, że smog co dzień zatruwa 90 proc. mieszkańców Polski. Z powodu chorób, do których przyczynia się zanieczyszczenie powietrza – takich jak astma, obturacyjne zapalenie płuc, niewydolność oddechowa czy choroby układu krążenia – każdego roku umiera w Polsce około 45 tys. ludzi.

Przerażające? Może, choć patrząc na kominy domów wydaje się, że większość z nas traktuje to ze wzruszeniem ramion. Wmawiamy  sobie, że nas to nie dotyczy.


Kompleksowa modernizacja – oszczędność 60% ciepła

Zakładamy, że problem smogu leży po stronie starych, przestarzałych, węglowych kotłowni, które kopcą na potęgę, co widać gołym okiem. Jednak rozwiązanie problemu jest nieco bardziej skomplikowane niż sama wymiana pieca.

Gdy w Zakopanem czy Nowym Targu wystartował nowy system dopłat, mało kto zdawał sobie sprawy,  że łatwo nie będzie. By dostać pieniądze trzeba dziś, inaczej niż wcześniej, przeprowadzić audyt energetyczny, który oceni czy dom spełnia normy pod względem izolacji cieplnej. Krótko mówiąc – póki dom nieocieplony, a okna nieszczelne to na nic zda się wymiana pieca. Co z tego, że w kotłowni będzie nowy piec na ekogroszek, skoro będzie się palił znacznie dłużej niż powinien? Jeśli więc mówić o modernizacji – nie należy zaczynać od kotłowni, ale raczej od elewacji.

W przeciętnym budynku jednorodzinnym można bowiem zaoszczędzić blisko 60% energii jeśli zostanie on poddany kompleksowej modernizacji. Tym samym, im dom jest bardziej energooszczędny tym bardziej wyrównują się różnice w cenie ogrzewania pomiędzy ekologicznymi źródłami ciepła, a węglem. Dopiero wówczas pompy ciepła, kotły na biomasę czy ogrzewanie elektryczne zapewnia nie tylko wygodę, ale i realną oszczędność w portfelu.

Kompleksowa modernizacja – nie tylko wymiana pieca

Kompleksową modernizację można podzielić na cztery podstawowe etapy. Pierwsze dwa wydają się oczywiste – to izolacja, ocieplenie ścian budynku, dachu, podłogi i piwnic z wymianą okien i drzwi. Kolejnym krokiem jest modernizacja węzła cieplnego czyli wymiana nieekonomicznego, węglowego pieca.

– Trzeci krok to modernizacja instalacji centralnego ogrzewania z hermetyzacją przewodów. Przy budynkach pasywnych warto się zastanowić, czy nie chcemy zastosować instalacji odzysku ciepła. To pozwoli zmniejszyć zużycie energii cieplnej. Czwarty krok to zastosowanie odnawialnych źródeł energii, na przykład kolektorów słonecznych czy pompy ciepła. W większych budynkach, powyżej 5 tys. mkw. powierzchni, warto się zastanowić nad wykorzystaniem ogniw fotowoltaicznych – wskazuje Monika Kupska-Kupis, architekt z firmy VELUX Polska.

Tyle, że jest problem, bo koszt tak kompleksowej modernizacji może sięgać od 50 do 100 tys. zł. I to wydaje się być kwotą nie do przejścia dla większości właścicieli starych domów ogrzewanych węglem i czym popadnie.

Co ciekawe, z tegorocznej edycji badania „Barometr zdrowych domów 2017”, opracowanego na zlecenie Grupy VELUX. wynika, że połowa polskich gospodarstw ma środki finansowe na dokonanie modernizacji i podniesienie jakości swoich domów. Potrzebne są jednak zachęty, programy edukacyjne i oferta finansowo-kredytowa, która zachęci mieszkańców i właścicieli do takich inwestycji. I to powinno zostać przygotowane już na szczeblu państwowym.

 Postulujemy, żeby wprowadzić 15-letnią strategię walki ze smogiem, która zakłada między innymi kompleksową modernizację budynków. Przełoży się to na korzyści ogólnokrajowe, zmniejszenie popytu na energię o 4,4 proc. i znaczące zredukowanie emisji substancji szkodliwych do atmosfery – od ponad 20 do nawet 70 proc. Ta strategia jest niestety kosztowna i długotrwała, natomiast spowoduje, że mieszkańcy tych budynków będą płacić mniejsze rachunki, a zapotrzebowanie na ciepło będzie niższe – mówi agencji Newseria Biznes dr Krzysztof Księżopolski, ekspert Instytutu Badań nad Bezpieczeństwem, Energią i Klimatem (ISECS).

Kompleksowa modernizacja – kompleksowe działania

Według raportu, który Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała w maju ubiegłego roku, spośród pięćdziesięciu miast Unii Europejskiej z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem aż trzydzieści trzy znajdują się w Polsce. Europejska Agencja Środowiska podaje, że w Polsce stężenie szkodliwych dla ludzkiego organizmu cząstek PM2,5 jest najwyższe spośród wszystkich krajów UE (raport „Air Quality in Europe 2016”). Dlatego potrzebne sa działania wręcz radykalne.

– Musi się wydarzyć rewolucja w polityce, politycy muszą się rzeczywiście zainteresować tematem. Ministerstwo Rozwoju zaczęło mówić o programie dla budynków jednorodzinnych. Powinny powstać odpowiednie programy wsparcia, odpowiednia polityka, rozporządzenia, prawdopodobnie również nowe instytucje przygotowane do tego, żeby wspierać modernizację budynków jednorodzinnych – dodaje Marek Zaborowski, wiceprezes Instytutu Ekonomii Środowiska.

Żródło: agencja newseria.pl