Jak oświetlić dom na święta

9 miesięcy ago Warsztat Medialny 0

To czy dom będzie wyglądał bardziej jak kasyno w Las Vegas czy licha stajenka – pozostaje kwestią gustu. Dziś zastanawiamy się jak oświetlić dom na święta.

-Panie przyjedźcie, poróbcie zdjęcia jak pięknie wyzdajaliśmy chałupę na święta – słyszę w słuchawce redakcyjnego telefonu. Dzwoni góralka zza Oceanu, która po przystrojeniu rodzinnego domu musiała wrócić do Chicago. Jadę późnym wieczorem. Iluminacja wspaniała, światełek mnóstwo, klimat świąt jak u Kevina co to sam w domu się ostał.

Wrzucam zdjęcie z krótkim podpisem na makietę. Zanim Tygodnik poszedł do drukarni znów dzwoni telefon.

-Panie, ja bardzo przepraszam, ale syn mi mówi, żeby nie pisać, bo nas jeszcze kto okradnie, gdy zobaczy jakie to ładne…

Samo życie. Zdjęcie mogłem sobie jedynie zostawić na pamiątkę.

Spróbuj małymi kroczkami

Dziś świąteczne oświetlenie domu nie jest już ekstrawagancją i niekoniecznie musi świadczyć o tym, że gospodarz przywiózł właśnie wiadro dutków z Hameryki. Lampek jest mnóstwo, całe systemy czekają w budowlanych supermarketach i nie tylko. Ale jak się za to wszystko zabrać? W końcu może się okazać, że przyozdabiając dom na święta zniszczymy dach, który miał przetrwać całe lata.

Nowoczesne lampki ledowe pozwalają uzyskać imponujący efekt niewielkim nakładem środków. A, że są oszczędne – nie grozi nam, że rachunek za prąd nieoczekiwanie się zwielokrotni. Do tego możemy zastosować takie LED-y, które zmieniają kolory, co też da dodatkowy efekt.

Jak oświetlić dom na święta
Snow covered chalet in the mountains

Od czego zacząć? Najłatwiej praktykę zdobywać małymi kroczkami. Zanim wyjdziesz na dach, by zrobić show na całą okolicę – podświetl przydomowe drzewka, albo postaw gotowe ozdoby w kształcie na przykład renifera czy anioła. W dalszej kolejności spróbuj podświetlić balkon czy okna.

Ale jeśli odważysz się zabrać za dach – dobrze to przemyśl. Ja mając lęk wysokości, wiem, że od dachów muszę trzymać się z daleka. Nawet nie poprawię anteny satelitarnej, gdy ją halny przekrzywi, a co dopiero mówić o wchodzeniu po drabinie.

Montowanie światełek na dachu trzeba też dobrze przemyśleć zaczynając od dokładnych pomiarów długości krawędzi. Wszystko po to, byś wisząc na drabinie nagle nie zauważył, że brakuje ci dwóch metrów kabla.

A jeśli mówimy o zakupach – pamiętaj, by kupić lampki przeznaczone do użytku zewnętrznego. Tu pomogą symbole na opakowaniu – te z większą odpornością na negatywny wpływ czynników atmosferycznych są lepiej izolowane (IP>44). Te niepalne  mają literę F w odwróconym trójkącie.

Jak oświetlić dom na święta? Uważaj na gwoździe

Gdy wszystko pomierzone i zakupione czas na montaż. Po dachach nie łażę, więc posilę się opinią eksperta właśnie od tych konstrukcji. Trzeba pamiętać przede wszystkim, by oświetlenie było silnie przymocowane do połaci. W końcu jak zaduje wiater to mają się mocno trzymać.  Niektóre lampki mają własne klamerki czy zaciski do mocowania. Mimo to jednak czasem trzeba użyć odpowiednio zszywki czy gwoździa. Oczywiście pamiętamy o tym, by kabla nie przebić. Ale nie tylko. Pamiętać trzeba o jeszcze jednym – nie przebijamy blachy!

– W przypadku niektórych materiałów dachowych, takich jak blachodachówka i inne pokrycia wykonane z blachy, metoda ta nie wchodzi jednak w rachubę – podkreśla Antoni Luberda, ekspert firmy Blachotrapez. – Wtedy też najlepiej wykorzystać specjalistyczny klej do zastosowania zewnętrznego, który nie naruszy integralności połaci. Każda ingerencja w strukturę blaszanego dachu może bowiem przyczynić się w przyszłości do powstania ognisk korozji i, co za tym idzie, przecieków na dachu. Przed zamocowaniem sznury lampek układamy na ziemi mniej więcej w miejscu, gdzie chcielibyśmy przyczepić je na dachu. Takie działanie pozwoli w prosty sposób uporządkować i przyspieszyć pracę. Istotne jest, by działać w sposób przemyślany i metodyczny, wtedy też najmniejsze jest ryzyko popełnienia błędu oraz narażenia się na niebezpieczeństwo.

I jeszcze jedno  – prace na dachu są niebezpieczne, więc koniecznie dobierz sobie pomocnika. Najlepiej kogoś zaufanego. Takiego, kto wyciągnie wtyczkę z gniazdka, gdy zamiast lampek to monter amator zacznie świecić i śpiewać kolędy niczym pozytywka. A potem nie wrzuci zdjęcia na Facebooka.

Wesołych Świąt!