Fotowoltaika – sposób na darmowy prąd także na Podhalu

7 miesięcy ago Warsztat Medialny 0

Jeszcze niedawno fotowoltaika była tematem filmów science fiction. Dziś panele słoneczne zdobią coraz więcej dachów domów także na Podhalu. Ale jeśli inwestycja ma się zwrócić w ciągu 7-8 lat, a potem pozostają jedynie śladowe rachunki za prąd – gra jest warta świeczki.

Potrzeba niewiele. Przede wszystkim dach, najlepiej nachylony na południe, ale może być też orientacja na wschód czy zachód. Byle nie na północ. W takim razie trzeba by mieć przy domu działkę, na której można ustawić instalację naziemną, bo i takie są.

Zanim przystąpisz do zlecenia – zaproś do siebie fachowca, by policzył ile paneli potrzebujesz, by zaspokoić swe energetyczne potrzeby. Spójrz na swoje rachunki.

– Jeśli wynika z nich, że w ciągu roku nasz dom zużywa np. 3 tys. kWh to by wyzerować rachunki potrzebujemy instalację na 3,5 kWp. To 13 ogniw wielkości 1 na 1,7 metra. W sumie potrzebujemy na to blisko 22 m kw. dachu – wylicza Przemysław Moliński z Sunpower Photovoltaic, firmy z Rabki zajmującej się montażem instalacji fotowoltaicznych.

Ceny w zależności od modelu zaczynają się w granicach 4,5 tys. zł brutto za 1 kWp instalacji fotowoltaicznej. Czyli w tym przypadku instalacja o mocy 3,5 kWp może kosztować blisko 16 tys. zł.  Tym sposobem oszczędzając na comiesięcznym rachunku 160 zł całość zwróci się po 8 latach.


Fotowoltaika czyli pożycz prąd Tauronowi

Oczywiście wszystko zależy od tego ile zużywamy prądu. Im więcej tym instalacja powinna się szybciej zwrócić.  Fotowoltaika doskonale sprawdzi się, gdy w domu mamy ogrzewanie elektryczne – jak choćby pompa ciepła, maty czy folie grzewcze. Montaż paneli słonecznych znacznie zmniejszy koszty ogrzewania. Nie mówiąc już o ekologii, co w naszym zadymionym otoczeniu nie jest bez znaczenia. Tym bardziej, że skorzystać można z dopłat do wymiany kotła. Jeśli masz stary piec węglowy to za jego zastąpienie ekologiczną instalacją dostaniesz w zależności od gminy blisko 60-80% jej wartości. A to już otwiera jeszcze większe możliwości.

fotowoltaika
Inwerter – domowe serce instalacji wraz z modułem łączącym z internetem.

Obowiązujące od 2016 roku prawo pozwala też zagospodarować nadwyżki produkowanego prądu. Gdy instalacja jest podłączona do sieci energetycznej w słoneczny dzień nadwyżkę „pożyczysz” dystrybutorowi. Nocą, gdy słońca nie ma, za to potrzeby rosną – odbierzesz automatycznie to, co oddałeś  za dnia. Dopiero, gdy i tego będzie mało – licznik zacznie nabijać koszt kupowanej dodatkowo energii. Możesz też zastosować technologię niezależną od zewnętrznej sieci. Wówczas nadwyżki gromadzisz w specjalnym akumulatorze.

Sam montaż nie powinien nastręczać większych problemów. Nie musisz też kuć ścian jak w przypadku paneli solarnych podgrzewających wodę. Tu wystarczą przewody elektryczne wiodące do pomieszczenia, w którym zamontujesz inwerter przekształcający prąd stały w zmienny, taki jaki masz w gniazdku. Możesz także dokupić moduł do sterowania i kontrolowania całym systemem z dowolnego miejsca na ziemi za pomocą telefonu komórkowego.

– Czas montażu w typowym domu jednorodzinnym nie przekracza zwykle 1-2 dni – przekonuje Przemysław Moliński. – Wystarczy przy tym standardowa konstrukcja dachu, bo panele nie są ciężkie. Każdy z nich waży 18 kg i ma 4 miejsca podparcia, więc masa rozkłada się równomiernie na dużej powierzchni.

Fotowoltaika czyli trzynastoprocentowa stopa zwrotu

Sunpower photovoltaic montuje panele na Podhalu i nie tylko od ponad 3 lat, kiedy to fotowoltaika w Polsce zaczynała się pojawiać na domach prywatnych. Panele trafiają na dachy dużych willi jak i niewielkich domów, których właściciele stawiają głównie na oszczędność. Jeszcze niedawno pomysł budowy własnej solarnej elektrowni spotykał się z dużymi oporami. Ludzie bali się wejść w nową technologię, której nie znali. Ale wystarczyło, by na dachach w sąsiedztwie zaczęły pojawiać się panele, a  kolejne osoby zaczęły się interesować tematyką.

– Kim są nasi klienci? – zastanawia się Moliński. – Część to właściciele firm, którzy płacą dużo za prąd i szukają oszczędności. Są też osoby, które chcą mieć jak najniższe rachunki za energię w swoim niewielkim domu. Nie brak też fascynatów technologicznymi nowinkami. Ale są i tacy, którzy chcą dobrze zainwestować pieniądze. Bo jeśli się zastanowić co wybrać – lokatę z dwuprocentowym oprocentowaniem czy inwestycję w fotowoltaikę, która da w efekcie trzynastoprocentowy zwrot to wybierają nowoczesną technologię – zauważa.

Czy to się opłaca? Na to pytanie musisz sobie odpowiedzieć sam po dokładnej analizie. Ale wiele wskazuje na to, że fotowoltaika to przyszłość. Zmieniać się zapewne będą technologie, ale darmowa energia od słońca, którą mamy w nieograniczonym zakresie będzie najlepszym źródłem prądu. Pytanie  tylko czy to już się opłaci, czy może lepiej poczekać na lepsze, tańsze czy bardziej efektywne sposoby przetwarzania słonecznych promieni.

fotowoltaika
Panele fotowoltaiczne dobrze wyglądają także na dachu stylowej bacówki.