Dom inteligentny, a w nim zamek na odcisk palca

5 miesięcy ago Warsztat Medialny 0

Dom inteligentny musi mieć inteligentny zamek, czujniki w oknach oraz przy kominku. A wszystko dostępne natychmiast przez smartfona.

Czasy, gdy najbardziej skomplikowanym urządzeniem w domu był pilot od telewizora odchodzą w  niepamięć. Powoli trudno sobie wyobrazić domu bez dodatkowych udogodnień naszpikowanych elektroniką. Bo najbardziej modny jest dom inteligentny.

Smartfony wywróciły do góry nogami nasze podejście do komunikacji międzyludzkiej czyniąc świat bliższym. Na wyciągnięcie ręki mamy bank, serwis pralki, czy telewizję. Ale to dopiero początek komórkowej rewolucji. Lodówka, która łączy się ze sklepem i zamawia produkty, które powinny w niej być, a już się kończą? To wcale nie science-fiction. To już rzeczywistość.

O tym, że dom nasiąknięty elektroniką i systemami umożliwiającymi choćby sterowaniem zamykania okien czy ustawieniami ogrzewania  jest możliwy pisałem już w Dodatku Budowlanym (Nowoczesna instalacja elektryczna czyli sterowanie z komórką w ręku). Specjalisty od tego typu instalacji nie trzeba szukać w Dolinie Krzemowej, ale za rogiem. Nawet w niewielkim miasteczku.

Powoli określenie dom inteligentny przestaje być nic nie znaczącym zlepkiem słów.

Szukamy nowych pomysłów, udogodnień, aplikacji, które uczynią życie łatwiejszym i przyjemniejszym. A może po prostu – kochamy gadżety?

Dom inteligentny kontra nerwica natręctw

Dom inteligentny
Dom inteligentny i jego zamek.

Współczesna technologia pozwala za pomocą oprogramowania koordynującego działanie urządzeń w domu ustawić ekspres do kawy, by rano obudził nas aromat świeżo zaparzonego espresso. Wystarczy smartfon i dostęp do internetu.

Pamiętasz kultowy film Dzień świra i Adasia Miauczyńskiego? Scenę, gdy wracał kilkukrotnie do domu, by sprawdzić czy na pewno wszystkie zamki zamknięte? Dziś nerwica natręctw może już tak nie doskwierać, bo by dowiedzieć się, czy aby na pewno żelazko nie pozostało z wtyczką w kontakcie – wystarczy rzut oka na aplikację w smartfonie.

Coraz częściej rezygnujemy też z tradycyjnych zamków z metalowymi kluczami. To, co już jest standardem w nowoczesnych hotelach czy biurowcach czyli karta magnetyczna – zaczyna wkraczać do naszych mieszkań.

Na rynku dostępny jest już między innymi ENTR – pierwszy na polskim rynku smartlock, z którego montażem poradzi sobie każdy. Nie tylko zamknie automatycznie wejście, ale może też pozostawić otwarte drzwi na określony czas – na przykład tyle, by ze spaceru zdążył wrócić ostatni członek rodziny. Można do niego przypisać 20 wirtualnych kluczy, w formie kodu lub śladu linii papilarnych. Zamek można obsługiwać także przy użyciu aplikacji mobilnej czy pilota.

Systemy zintegrowanego zarządzania urządzeniami w domach inteligentnych otwierają przed wszystkimi użytkownikami ogromne możliwości – przekonuje Marlena Bogus z firmy ASSA ABLOY, lidera w produkcji bezprzewodowych systemów zabezpieczeń. – Nie chodzi jedynie o wygodę i oszczędności, ale również o możliwość zmiany organizacji życia na lepsze. Konieczność pamiętania o niektórych codziennych drobnostkach przejmują urządzenia i akcesoria. To naturalne, że tak zaoszczędzoną energię możemy spożytkować w inny, bardziej efektywny lub przyjemny sposób. Projektując smartlock ENTR, pragnęliśmy udostępnić klientom rozwiązanie, które dzięki swojej funkcjonalności wyeliminuje z ich życia wiele zwyczajnych, a zarazem stresujących sytuacji – dodaje ekspertka.

Dom inteligentny – wszystko ma swoje granice

Inteligentny dom musi być też wyposażony jest w komplet czujników, które dadzą pewność czy na pewno woda zakręcona, a w piekarniku kolejną godzinę dochodzi do siebie kaczka z jabłkami.

Wyglądem przypominają one okrągłe odświeżacze powietrza, nie zajmują więc wiele miejsca. W łazience mogą ostrzegać przed zalaniem, w pokoju z kominkiem będą kontrolować jakość powietrza oraz temperaturę. To na wypadek pożaru. W razie czego czujnik zaalarmuje Cię, wysyłając wiadomość na telefon. Podobny mechanizm można zamontować w ramach okien. Pierwsze krople deszczu spowodują automatyczne ich zamknięcie.

Dla tych, którzy boją się o swoje dzieci można dzięki aplikacji na telefon monitorować ich drogę ze szkoły czy  wyznaczyć teren, po którym pociecha może się poruszać.

Choć może jednak czasem lepiej nie przesadzać i dać dziecku trochę luzu. Przecież i tak mamy świadomość, że w razie niebezpieczeństwa – na pewno zadzwoni.